RP dnia 1 sierpnia 2010

Win 039 KP2Emocje związane z I Biegiem Wygasłych Wulkanów powoli opadają, ale w Internecie nadal widać echa tego wydarzenia. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wielka życzliwość, z jaką odnieśli się uczestnicy Biegu do organizacji całej imprezy. Rzadkość to, wszak malkontentów w naszej ojczyźnie nie brakuje. Z drugiej jednak strony, ktoś, kto udaje się na drugi koniec Polski, by potaplać się w błocie, zedrzeć kolana, tudzież nabić sobie kilka siniaków, nie powinien być skory do narzekania.

(niniejszy tekst jest poszerzoną wersją artykułu, który ukazał się w lipcowo-sierpniowym Echu Złotoryi)

Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 30 lipca 2010

01-270Właśnie ukazał się lipcowo-sierpniowy, wakacyjny  numer Echa ZŁotoryi. Dobra wiadomość jest taka, że tym razem miesięcznik ma 24 strony, a do każdego egzemplarza dołączone jest zdjęcie pocztówkowe wykonane przez członków Złotoryjskiego Klubu Fotograficznego. Trochę gorsza wiadomość – kosztuje 3,00 zł.

Czytaj dalszą część wpisu »

AM dnia 10 lipca 2010

 

01Od kilku miesięcy czytelnicy alarmują naszą redakcję o niepokojącym zjawisku na ulicy Grunwaldzkiej. Tuż przy drodze naprzeciwko stolarni piętrzą się wysokie hałdy gruzu i śmieci na dość rozległym terenie. Wygląda to tak, jakby ktoś urządził w tym miejscu wysypisko śmieci. Na sąsiedniej działce siedzibę ma budowlana hurtownia Janpol, zatem może narzucać się podejrzenie, że to ich sprawka. Pojechaliśmy do tej firmy. Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 6 lipca 2010

Schmetterling1Oprócz wielu osiągnięć mieszkańców Złotoryi jest także historia haniebna, którą miasto nie może się pochwalić i o której wielu chciałoby z pewnością zapomnieć.
Minęło już ponad półtora roku jak na łamach Echa Złotoryi (listopad 2008) spytaliśmy, co się stało z kolekcją monet, przekazanych miastu przez Leopolda Schmetterlinga. Jeszcze do połowy 2008r. byliśmy przekonani, że wciąż czeka ona na inwentaryzację. W tej sprawie nie doczekaliśmy się żadnego odzewu, którego zresztą, prawdę mówiąc, się nie spodziewaliśmy.

Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 25 czerwca 2010

2010-06 Kartki

Już w najbliższy poniedziałek – po południu – w sprzedaży znajdzie się najnowszy numer „Echa Złotoryi”. Jak zwykle staramy się przedstawić naszym Czytelnikom otaczający nas świat z perspektywy, której zwykle nie używamy na co dzień.

Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 21 czerwca 2010

346 IP2Przeżyłam dwa dni Biegu Wulkanów. Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy też tak o sobie mogą powiedzieć. A łatwo nie było. Determinacja i poświęcenie, łzy, pot i krew…no trochę przesadziłam. Tej ostatniej na szczęście nie widziałam wiele.

Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 15 czerwca 2010

mg_2608-jako-obiekt-inteligentny-1Spędziłam dwa upalne dni wśród sokolników, ucząc się czeskiego i zgłębiając tajniki polowania z sokołami. Do tej pory ten gatunek ptaka kojarzył mi się jedynie z nowelą Boccaccia, w której to poczciwy drapieżnik zostaje ugotowany na obiad dla ukochanej Mony Giovanny. Te sokoły, które widziałam, raczej na strawę się nie nadawały. Były zbyt piękne i dostojne.

Czytaj dalszą część wpisu »

AM dnia 14 czerwca 2010
Wschód słońca ze Śnieżki   fot.B.KopkaDo tego rajdu szykowaliśmy się już od lutego, w marcu została wpłacona zaliczka za noclegi w schronisku Dom Śląski dla 18 osób. Ostatecznie zebrała się grupa aż 21 osób. Z niepokojem śledziliśmy prognozy pogody, bo ciągle padał deszcz. Nieoczekiwanie w dniu naszego wyjazdu 5 czerwca zaświeciło słońce i taka piękna pogoda utrzymała się przez cały rajd. Czytaj dalszą część wpisu »
RP dnia 6 czerwca 2010

_MG_1292minJak rycerze grają w piłkę? Na pewno szybko i brutalnie. Biorą klocek drewniany (na oko 30 – 40 centymetrów długości i parę kilogramów wagi), typują dwie drużyny po 5 najbardziej bojowych wojów różnej płci, ustalają gdzie są bramki a potem…a potem to strach stać w pobliżu. Jeden rzuca piłką/klockiem, reszta próbuje przechwycić to, co leci. Ci, co nie mają wyćwiczonego refleksu, tamują krew z nosa lub łuku brwiowego. Amatorzy ryzykownych zagrań leżą na trawie, kuląc się z bólu zwichniętego kolana. Dla postronnego gapia wygląda to jak skrzyżowanie piłki ręcznej z rugby i wolną amerykanką. Czytaj dalszą część wpisu »

RP dnia 30 maja 2010

obóz studentow-mCzy echa przesiedleń brzmią tam po dziś dzień? Czy różnorodność kulturowa odzwierciedla się w codziennym życiu? I wreszcie, czy uda się natrafić na ślad tego szlachetnego kruszcu, z którego słynie Złotoryja? Czyli rzecz o badaniu historii regionu przez przyszłych kulturoznawców rodem z Akademii Górniczo – Hutniczej w dniach 6-13 września 2009 r.

Czytaj dalszą część wpisu »